„Wrota” John Connolly

Ot, i proszę: okładka w tonacji niebieskiej, a na niej Jego Złowrogość (czyli rogaty łepek Szatana), demony, latające czaszki, tytułowe wrota, chłopiec i jamnik. Jamnik mnie kupił na dzień dobry, bo od dzieciństwa darzę jamniki szczerym uwielbieniem (choć jestem szczęśliwą służącą kota). Od początku byłam ciekawa powieści także z uwagi na Autora – z powieści Connolly’ego czytałam już „Księgę rzeczy utraconych”, która ogromnie mi się podobała (krasnoludki-komuniści!). Ale do rzeczy.

Jedenastoletni Samuel Johnson to chłopiec nietuzinkowy. Na klasową prezentację ciekawostek z dumą przynosi szpilkę, powołując się na św. Tomasza z Akwinu i mówiąc, że na główce szpilki można zobaczyć niezliczoną ilość tańczących aniołów. Nauczyciel nie jest zachwycony… Jednak rychło Samuel pakuje się w tarapaty dużo gorsze niż awantura po wywiadówce. Przechadzając się po okolicy w przebraniu ducha (co z tego, że 3 dni przed Hallowe’en), przypadkiem podgląda magiczny seans, podczas którego zostają otwarte wrota do piekła. Na naszą planetę zaczynają przybywać sługi Jego Złowrogości, przygotowując grunt pod inwazję. Samuel – i jego nieodłączny jamnik Boswell, rzecz jasna – jako jedyni zdają sobie sprawę z grożącego Ziemi niebezpieczeństwa. Na szczęście jest CERN i Wielki Zdarzasz Hadronów – a tam dzieją się rzeczy nieprzewidziane przez naukowców…

„Wrota” to raczej powieść dla młodszych czytelników, co nie zmienia faktu, że jestem nią zachwycona – ale od zawsze uwielbiam baśnie. A tu mamy wszystko, co trzeba: bohater o osobowości odstającej od przeciętnej, konkretny wróg razem z całą armią popleczników (patrz: cała galeria demonów i demoniątek – do moich faworytów należy Chenryk, Demon Byków Ortograficznych), cudownie dowcipny styl Autora. I jamnik. Zasadniczo, nie szło się oderwać i zamiast odsypiać naukę do egzaminów, czytałam do nocy. Na zakończenie, dobra wieść – Connolly zostawił furtkę do kolejnych książek o Samuelu. Sequel ukazał się w zeszłym roku, czekam na polski przekład.

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Niebieska Studnia – bardzo pięknie dziękuję!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s