„Po zmierzchu” Haruki Murakami

Nowy Rok, nowe książki, nowe wyzwania, nowe początki. Postanowiłam zatem dać mojej relacji  z Murakamim jeszcze jedną szansę. Dotychczas usiłowałam przebrnąć przez jedną powieść – właśnie „Po zmierzchu” (w oryginale, jakże pięknie, Afutadaaku), ale nic nie pamiętam oprócz zniechęcenia. Ale teraz jestem większa, bardziej na temat Japonii wykształcona, miało być lepiej.

Machnęłam tę książeczkę, jeżdżąc środkami komunikacji miejskiej i przyznam, że przyjemnie mi się jeździło. Całość dzieje się w Tokio, w jedną noc, czyli właśnie po zmierzchu. Mari siedzi w knajpie czynnej przez całą dobę, czytając książkę i próbując uciec przed swoimi problemami. Śledzimy jej kroki od knajpy do love hotelu, w którym pomaga porozumieć się z ranną chińską prostytutką. Towarzyszy jej Takahashi, dziwaczny, ale poczciwy saksofonista-amator, którego motto brzmi „chodź powoli i pij dużo wody”. Jest też starsza siostra Mari, imieniem Eri, olśniewająca modelka, pogrążona jest w dziwnym śnie-nieśnie. Obserwujemy ją niczym niema i bierna kamera, śledząc, jak Eri przenosi się… do pokoju z ekranu telewizora. Spotykamy też Kaoru, byłą zapaśniczkę, szefową love hotu, naprawdę fajną kobitkę, oraz nieco podejrzanego biznesmena, Shirakawę. I tak od zmierzchu aż do brzasku włóczymy się po Tokio z różnymi postaciami, przechadzając się po pustych ulicach oświetlonych neonami, karmiąc koty i prowadząc poważne-niepoważne rozmowy.

Brzmi to naprawdę zachęcająco, ale dla mnie to prostu taka sobie bajeczka, bez głębi. Nie wiem, czym tak zachwycają się wielbiciele Murakamiego – może chodziło o poprzednie powieści. Sentymentalne? No, może. Psychodeliczne? Niby gdzie? A jeśli to było obliczone na niepokój, to hmm, nie udało się. Jak dla bezinwazyjne. Jak makaron z serem. Więcej Murakamiego na razie nie planuję.

A książkę przeczytałam w ramach wyzwania „Z półki”.

8 thoughts on “„Po zmierzchu” Haruki Murakami

  1. Tak!
    Moja mama nieszczęśliwie wzięła się na początek za opowiadania i teraz ma opory, ale każdemu polecam szczególnie „Kronikę ptaka nakręcacza” oraz „Kafkę nad morzem”, jeśli to Ci się nie spodoba, to po prostu Murakami nie jest TWOIM pisarzem; jeśli Ci się spodobają obie powieści, sięgnij po trylogię 1q84.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s