„Potępieni” Chuck Palahniuk

Najnowsza powieść Palahniuka, jak zwykle, tętni groteską, ohydą, absurdem i obscenicznością. Podtrzymuję wszystko, co już powiedziałam o Autorze – i choć to literatura zdrowo porysowana, to ma coś w sobie,

Trzynastoletnia Madison jest pulchna, inteligentna i… martwa. A do tego, budzi się w obskurnej celi w Piekle, wśród innych potępionych. Ale w sumie nie jest tak źle, zwłaszcza patrząc na doczesny żywot Maddy. Jej eksrastafariańscy, ekshipisowscy, ekspunkowscy rodzice-celebryci byli mocno nienormalni – co i rusz adoptowali nowe sierotki z krajów Trzeciego Świata (by, pochwaliwszy się nimi w kolorowej prasie, wysłać je do szkół z internatem), propagowali ekologiczne myślenie i zachęcali swoją jedyną córunię do eksperymentowania z wszelakimi narkotykami. Tak, Maddy umarła wskutek przedawkowania marihuany. Albo przynajmniej tak jej się zdaje na początku. A potem wyrusza na podbój Piekła razem z gromadką nowo poznanych znajomych, by wreszcie trafić do piekielnej administracji. Tak tak, moi drodzy. W Piekle się pracuje. Jako a.) modelki w pornosach, b.) telefonistki. Maddy wybiera to drugie, cały czas mając nadzieję, że spotka Szatana. A po drodze zawojuje cały świat.

Palahniukowska wizja Piekła jest dość… nietypowa, jak to na Autora przystało. Zasadniczo, brud, smród, nędza i ubóstwo. I kilogramy ohydy. Krajobraz Piekła zdobią takie urocze miejsca, jak Pustynia Łupieżu, Wielki Płaskowyż Tłuczonego Szkła i Morze Insektów. Nie polecam czytać przy jedzeniu. Ogółem, idiolekt bystrej Maddy naprawdę może ubawić, zwłaszcza, gdy opowiada o swoich koleżankach z elitarnej, szwajcarskiej szkoły – Bździągwetta Vanderbździąg i Szmata O’Szmatsky to jedne z łagodniejszych określeń. Tylko czemu to się urywa w takim momencie?! Owszem, na końcu widnieje obiecujące „ciąg dalszy nastąpi”, ale kiedy i jak, tego nie wiadomo. Oby rychło.

A za książkę dziękuję wydawnictwu Niebieska Studnia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s