„Dziedzictwo.Tom 1” Christopher Paolini

Znów chwilę dłuższą miałam odwyk od smoków, więc proszę, jest i smok. Zielony. A jeśli idzie o poprzednie tomy cyklu o Eragonie, to przeleciałam przez góry, doliny i równiny Alagaësii z prędkością książka na dwa dni. Tym razem były dni trzy – też pędziłam przez kolejne strony.

Eragon, Smoczy Jeździec, i jego towarzyszka, smoczyca Saphira, coraz bardziej zbliżają się do ostatecznej bitwy z uzurpatorem Galbatorixem, który przed laty zawładnął Alagaësią. Znów spotykamy dzielną Nasuadę, która dowodzi armią Vardenów, wcielenie doskonałości, elfkę Aryę, krasnoluda Orika, czy Rorana Młotorękiego, kuzyna Eragona. Roran zresztą wychodzi przed szereg innych postaci – brawurowo zdobywa miasto Aroughs i zostaje kapitanem. Eragon z kolei doskonali się w walce, uczestniczy w oblężeniu Dras-Leony (tu też zwycięstwo, oczywiście) i odkrywa, jak może rozwikłać zagadkę przepowiedni, wypowiedzianej ongiś przez kotołaka Solembuma. A jeszcze niedawno był zwykłym, wiejskim chłopcem…

Szczerze mówiąc, żałuję, że ostatnią część podzielono na dwa tomy – mam wrażenie, że mimo czterystu z okładem stron tekstu mało co się dzieje. Odwleka się to ostatnie starcie i odwleka, a ja już chcę wiedzieć, jak Galbatorix zostanie pokonany, bo przecież na pewno zostanie. Nawet nie tyle, że drżę z niepokoju o rozwój fabuły, tylko po prostu chcę mieć to za sobą. Byle do stycznia.

Książkę otrzymałam od wydawnictwa MAG – dziękuję pięknie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s