„Niewidzialne potwory” Chuck Palahniuk

Różnie u mnie z tym Palahniukiem bywa: „Rozbitek” i „Fight club” bardzo mi się podobały, ale w „Opętanych” poziom perwersji był nie do strawienia. Jak dotąd, to jedyna książką, którą rzuciłam ze wstrętem przez pół pokoju, nie doczytawszy do końca.

„Niewidzialne potwory” to, jak głosi okładka, powieść drogi. Poetyka drogi jakoś nigdy do mnie nie przemawiała – sama nie wiem czemu, w końcu na ten przykład fantastyczny quest darzę dużą sympatią. Niemniej, tutaj nie ma chronologicznego schematu drogi, wyruszenia i podróży. To raczej poszatkowane ujęcia, przeskoki z jednej chwili w drugą, ale wbrew pozorom nietrudne do ogarnięcia.

W drogę wiec wyruszają: okaleczona eksmodelka (ma odstrzelone pół twarzy), transseksualna seksbomba Brandy Alexander i Seth. Zmieniają tożsamości, jeżdżą po Stanach, zwiedzają luksusowe rezydencje i okradają je z lekarstw (aplikują je sobie sami lub sprzedają). Wpierw wydaje się, że to wszystko nie ma określonego celu, ale potem wszystko zaczyna się układać w niepokojącym obrazek, na którym każdy był kiedyś kimś innym. Naprawdę, nie przywiązujcie się do początkowych imion, historii i… płci bohaterów. w każdym z nich drzemie niwidzialny potwór, który tylko czeka, by wychynąć na zewnątrz i namieszać. Stopniowo odkrywamy przeszłość bohaterów, a była ona bogata i obfita w najróżniejsze dziwaczności. A Palahniuk aż do końca wodzi czytelników za nos, odkrywając coraz to nowe pokłady absurdu. Przynajmniej mnie dość konkretnie zaskoczył.

Jest wiec trochę cynicznie, trochę filozoficznie (nie obyło się bez medytacji nad sensem życia, a mądrości egzystencjalne Brandy Alexander naprawdę mogą nieźle ubawić). Czasem irytująco, czasem zabawnie. Nie wiem, skąd Autor bierze te pomysły, ale wycieczka w jego wyobraźnię mogłaby być ciekawym przeżyciem. Palahniuk jest dla mnie mocno porysowany. Ale jakoś tak… pozytywnie porysowany.

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Niebieska Studnia – dziękuję pięknie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s