„Okruchy codzienności” Elizabeth Strout

Pulitzer 2009 i recenzje pełne zachwytu. W pełni zasłużone, jak raz.

„Okruchy codzienności” to zbiór opowieści o miasteczku Crosby w stanie Maine (ach, znów ta Nowa Anglia). Nie opowiadań, a właśnie pojedynczych, ludzkich historii, w różny sposób ze sobą powiązanych. Centralną postacią książki jest Olive Kitteridge (zresztą oryginalny tytuł powieści to właśnie „Olive Kitteridge”), żona aptekarza Henry’ego, nauczycielka matematyki, osoba o trudnym charakterze. Oschła, surowa, apodyktyczna, a jednak polubiłam ją. I nie tylko ją – prawie wszyscy bohaterowie wzbudzili moją sympatię, powiązaną ze współczuciem. No, może niektórzy byli zbyt nieznośni. Co prawda, historie zebrane w „Okruchach…” są wszystkie bez wyjątku smutne (a już zwłaszcza Angie O’Meary, pianistki w barze). Smutne, ale nie przygnębiające. Melancholijne, ale nie gorzkie. Sentymentalne też niekiedy, ale nie ckliwe. Ludzkie dramaty, nadzieje, żale, tęsknoty – takie to prawdziwe, autentyczne. Strout stworzyła tak niesamowity klimat małego miasteczka, że po prostu nie mogłam się oderwać od lektury. Książka ma w sobie jakąś magię, zauroczyła mnie od pierwszej strony. Musicie to przeczytać.

One thought on “„Okruchy codzienności” Elizabeth Strout

  1. Już przeczytałam! Mnie też zauroczyła ta książka, choć początek był trudny. Ale to niezwykła opowieść pelna smutku, który nie boli, ale każe się zadumać nad życiem, jego wyzwaniami i kruchością. No i jeszcze ta Olive ze wszystkimi wadami, a naprawdę nie można jej nie lubić. Mistrzostwo!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s