„Nazista i fryzjer” Edgar Hilsenrath

Ta książka jest wstrętna. Pamiętacie, kiedyś pisałam o tej dziwnej fascynacji obrzydliwością? Otóż tu fascynacji nie będzie. Tutaj rzecz mogła się zdarzyć naprawdę.

Max Schulz, rocznik 1907, syn dziwki i pięciu ojców, pasierb gwałciciela dzieci, czystej krwi Aryjczyk, wygląda jak Żyd. Przeszedł długą drogę – od szczurołapa, przez terminatora w zakładzie fryzjerskim, po esesmana. Po wojnie przybiera nową tożsamość – podaje się za swojego przyjaciela, Icka Finkelsteina, rówieśnika, towarzysza zabaw, Żyda. Ludobójca Schulz aka Finkelstein udaje się do Palestyny, by tam budować nowe państwo. Będzie bojownikiem o wolność, bohaterem, uznanym fryzjerem, przykładnym Żydem. Podwójna tożsamość nie złamie go tak łatwo. Czy czuje wyrzuty sumienia, pragnie, by go zdemaskowano? Myślę, że tak – ale nie dlatego, że chce, by zatriumfowała moralna sprawiedliwość. Wydaje mi się, że jemu chodzi o docenienie jego geniuszu, sprytu, jak doskonale wcielił się w nową rolę.

„Bulwersująca perspektywa oprawcy”, pisali na okładce. Ohydne to jest. Wulgarne, obsceniczne. Schulz jakby był dumny z tego, co zrobił. Nie pojmuję tej książki. Sama nie wiem, co o tym myśleć, ciężko zebrać myśli w logiczną całość. Co nie zmienia faktu, że nie potrafiłam się od niej oderwać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s