„Kamienna Ćma” Paweł Matuszek

Paweł Matuszek, krytyk, pisarz, niegdyś redaktor „Nowej Fantastyki”, popełnił teraz powieść. „Kamienna Ćma” – jego debiut – powstała zgodnie z wytycznymi autorskiej koncepcji Lopterus Press. Rzeczona koncepcja zakłada, że książka przemawia do czytelnika na wiele sposobów – nie tylko treściowo, ale też wizualnie. Ilustracje, zmiana czcionki, nawet książka w książce.

Tyle z formy, czas na treść. „Kamienna Ćma” to coś w rodzaju surrealistycznej baśni, osadzonej w post-apokaliptycznej rzeczywistości. Poziomy świadomości piętrzą się jeden nad drugim; usiłujemy je uporządkować wraz z Beddeosem, który tkwi jako strażnik w wieży na granicy cesarstwa, wydając glejty i obserwując pustynię. Jego jedynym towarzyszem jest mechaniczny pomocnik, Tyfon (bardzo sympatyczne stworzonko) i kilka fantastycznych istot. Problem w tym, ze Beddeos nie pamięta, co robił i kim był, zanim trafił do tego miejsca. A to dopiero początek mocno skomplikowanej wędrówki w głąb samego siebie, wprost do zagadki człowieczeństwa, Głębin, mazzmy, Konstruktu, abisali, Kamiennej Ćmy.

To nie jest książka, którą się kartkuje dla rozrywki, przeskakując wzrokiem co trzecią linijkę. Choć lektura bywa trudna, a świat wykreowany przez Matuszka ciężki do ogarnięcia, to wszystko tworzy spójną całość, magiczną i intrygującą. Całość, z którą trzeba się zmierzyć samodzielnie, całym swoim intelektem – bo nie ma łatwych, podanych na tacy rozwiązań. I tylko gdzieś w tle słychać trzepot Kamiennej Ćmy.

Książka trafiła do mnie dzięki uprzejmości pani redaktor z wydawnictwa MAG.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s