„Święty Wrocław” Łukasz Orbitowski

Orbitowskiego czytuję namiętnie, ale w wersji felietonowej: rubryki „Orbitowanie po kinie” w „Nowej fantastyce” tudzież „Kroniki popkultury” w „Przekroju”. Erudycyjne, ironiczne, dowcipne, mniam mniam. A tu zaskaczanka – to przede wszystkim pisarz! O, błoga niewiedzo! Nadróbmy zatem zaległości.

Szumnie zwany „piewcą tematyki osiedlowej”, Orbitowski nurza się raczej w tematyce horrorowo-intrygującej. Takiż właśnie jest Święty Wrocław – osiedle, które nagle staje się mikrokosmosem z tajemnicą gdzieś w piwnicznych trzewiach. Oto pod tapetami kryją się czarne, gorejące ściany i każdy, kto znajdzie się w ich pobliżu, odczuwa potrzebę dotarcia do nich jak najbliżej. Setki ludzi zaczynają ryć posadzki, tynk, wylewki, by dokopać się do smolistych ścian. Kto raz usłyszy wołanie Świętego Wrocławia, już nie wróci do rzeczywistości. Pozostali próbują reagować, kontrolować – kordon policji otacza osiedle, ale tysiące pielgrzymów z całej Polski czyhają na chwilę nieuwagi z ich strony. Wierzą, że zbliża się apokalipsa. Ze Świętym Wrocławiem czują się w pewien sposób związani Adam, Ewa, Michał, Małgosia, Tomasz. Ich historie opowiada nam frapujący narrator, który już na początku upewnia nas, że to nie jest zwykła książka: „Wszyscy wiedzą, jak powstał Święty Wrocław. Nie wie nikt. Niektórzy (…) utrzymują, że nigdy nie istniał”. Ogółem, mieszanka grozy i surrealizmu z nutą urban fantasy.

Przyznam szczerze, że po lekturze felietonów spodziewałam się czegoś innego. Niepokojąca to rzecz, owszem, ale groza w wersji powieściowej to nie moja bajka (wyjątek: Lovecraft). Choć nie mogłam się oderwać od ostatnich stron, to nie pojęłam tej książki całkowicie. I tym razem mi to przeszkadza. Ale poczytam jeszcze i podzielę się, obiecuję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s