Lizzie Bennet prowadzi vloga, czyli Jane Austen w XXI wieku

W sprawie retellingów i rozmaitych adaptacji w stylu „przenieśmy coś starego we współczesne realia” jestem bardzo ostrożna. Owszem, zdarzyło mi się natknąć na kilka naprawdę błyskotliwych nawiązań i przeróbek, ale z reguły bardziej kibicuję oryginałowi. Zwłaszcza w przypadku tak klasycznych dzieł, jak powieści mojej umiłowanej Jane Austen. Tym razem jednak przepadłam z kretesem przy pierwszym filmiku. Gdyż, moi drodzy, w XXI wieku Lizzie Bennet prowadzi Continue reading „Lizzie Bennet prowadzi vloga, czyli Jane Austen w XXI wieku”

Całe życie w służbie. Królowej Elżbiety II portret życzliwy

Niewielka nawet garść prostych informacji encyklopedyczno-statystycznych na temat Elżbiety II może zawrócić w głowie. Gdy wstępowała na tron, Imperium Brytyjskie właśnie odchodziło do przeszłości, a pamięć o czasach wojny była wciąż świeża i bolesna. Dziś jest nie tylko najdłużej panującym brytyjskim monarchą (dłużej niż jej prababka, królowa Wiktoria), ale także najdłużej panującą głową państwa na świecie. Jej życie to cała epoka i choć przedstawienie tej epoki w jednym tomie – grubym, acz nie ponad normę – mogłoby się wydawać zadaniem karkołomnym. Jednak Andrew Marr Continue reading „Całe życie w służbie. Królowej Elżbiety II portret życzliwy”

Mama kłamie, czyli Michel Bussi

bussi.jpgPowieściami Michela Bussiego od jakiegoś czasu zaczytują się Mama-Malita i Tata-Malita, a ja wciąż i wciąż obiecywałam, że rychło się zabiorę. Bussi, jeden z najpopularniejszych ostatnimi laty francuskich pisarzy, specjalizuje się w powieściach detektywistycznych, a jego sensacyjne w klimacie książki nie schodzą z list bestsellerów. Co ciekawe, jest również politologiem i profesorem geografii na uniwersytecie w Rouen, zajmuje się zwłaszcza geografią wyborczą. W Polsce, jak dotąd, ukazało się pięć jego książek, z czego najnowsza – „Mama kłamie” wydawnictwa Świat Książki – trafiła do księgarń w połowie lutego. Ja zaczęłam właśnie od tej najnowszej, i powiadam Wam, oderwać się nie szło!

Zastanówcie się, jakie jest Wasze najwcześniejsze wspomnienie? Continue reading „Mama kłamie, czyli Michel Bussi”

Alienor Akwitańska, królowa

Nie od dziś wielce lubuję się w czytaniu historycznych powieści, zwłaszcza z perspektywą kobiecą. Najczęściej tyczy się to książek o nietuzinkowych postaciach z przeszłości, już to królowych, już to wpływowych dam. Zaczęło się to wszystko Bardzo Dawno Temu od zaczytywania się prozą Philippy Gregory (trochę mi przeszło, ale do jej starszych dzieł mam ogromny sentyment) i od czasu do czasu lubię uraczyć się właśnie czymś w historycznym stylu. Elizabeth Chadwick popełniła w tym stylu siła powieści, z czego w języku polskim ukazały się bodajże trzy – ostatnio, „Pieśń królowej” o Eleonorze Akwitańskiej, królowej Francji i Anglii oraz jednej z najbardziej wpływowych kobiet średniowiecza.

W źródłach anglonormańskich imię królowej widnieje jako „Alienor” i prawdopodobnie właśnie tak o sobie mówiła nasza bohaterka, a Chadwick postanowiła to uszanować. Poznajemy zatem Alienor jako rezolutną i dobrze wychowaną trzynastolatkę, Continue reading „Alienor Akwitańska, królowa”

Tove Jansson: o słonecznym mieście i kamiennym polu

sloneczne-miastoNie-Muminkowa twórczość Tove Jansson ciekawiła mnie od dawna – jako dziecko, rzecz jasna, lubiłam Muminki i całą tą radosną czeredę ich przyjaciół (Włóczykij! Mała Mi!), animowana wersja ich przygód należała do moich ulubionych dobranocek (sama autorka zresztą nie znosiła japońskiej animacji, uznając, że zdecydowanie zniekształciła ona literacki pierwowzór). Książki też się czytało, wiadomo. Dopiero stosunkowo niedawno odkryłam, że Jansson popełniła siła innych rzeczy, nie tylko historii o małych trollach i wielkiej powodzi. Wydawnictwo Marginesy wydało właśnie jednotomowo dwie powieści fińskiej pisarki, a ta tytułowa, Continue reading „Tove Jansson: o słonecznym mieście i kamiennym polu”

Dzieła zebrane #20: Piskorski, Simmons, Atwood

Od jakiś trzech tygodni pieczołowicie zbierałam przemyślenia na temat fantastycznych książek (tu mam na myśli przede wszystkich gatunek), żeby je zestawić w krótkim a tematycznym wydaniu #dziełzebranych. Pierwotnie miała się do nich zaliczyć także historia o Londynie czterech kolorów, ale jakoś tak… popłynęłam z pełnym tekstem. Ale teraz, proszę bardzo, trzy fantastyczne powieści! Continue reading „Dzieła zebrane #20: Piskorski, Simmons, Atwood”

Najdłuższa noc w Belle Epoque, czyli zbrodnia w Krakowie

najdluzsza-nocObrodziło nam w zbrodnicze książki, które się dzieją w Krakowie czasów dawnych – moja krakowska dusza wielce się raduje, nawet mniej o tą zbrodnię (jakkolwiek by to nie brzmiało), a bardziej właśnie o lokalizację. Już niezwykła dama, królowa pischingera znana jako Maryla Szymiczkowa (aka duet Dehnel&Tarczyński) wskazała czytelnikom, jakże zacne jest to tło dla wszelakich intryg kryminalnych. Ostatnio natomiast, gdzie człowiek nie zerknął, to zwiastowano mu nadejście serialu „Belle Epoque” – co i rusz natykałam się na plakaty „na mieście” tudzież na wywiady, zwiastuny, teasery. Dodam więcej, niektóre sceny kręcono koło mojego Instytutu, tuż przy Grodzkiej, zatem czuję się emocjonalnie zaangażowana. Ale to nie tylko o mały ekran chodzi, nie nie!

Otóż rzecz w tym, że wraz z telewizyjną „Belle Epoque” wychodzi książka, popełniona przez współscenarzystów serialu. „Najdłuższa noc” Marka Bukowskiego i Macieja Dancewicza Continue reading „Najdłuższa noc w Belle Epoque, czyli zbrodnia w Krakowie”