Szekspirowski Book Tag

Bardzo dawno nie popełniłam żadnego book taga, a to zasadniczo bardzo przyjemna zabawa. Kiedy zaś u Olgi z Wielkiego Buka zobaczyłam Szekspirowski Book Tag, od razu poczułam przypływ natchnienia. Akurat całkiem niedawno zanurzyłam się w czasy elżbietańskie (odmierzane krokami wampirzymi, tak, jednak zabrałam się za czytanie dalszych części „Księgi Wszystkich Dusz”) i odświeżyłam sobie film „Zakochany Szekspir” (uśmiałam się przy tym serdecznie, nie zdawałam sobie sprawy, że to tak zabawny film!). Innymi słowy, Szekspir był mi pisany jak nic!

Continue reading „Szekspirowski Book Tag”

Targowisko próżności, czyli Brytyjską Klasykę nadrabiam cierpliwie (w miarę)

img_1573Jakiś czas temu nabrałam chęci na przeczytanie dzieła przynależącego do Brytyjskiej Klasyki (tak, nachodzi mnie czasem i niespecjalnie z tym walczę). Poszerzenia literackich horyzontów w tej materii uprawiam od dawna, najchętniej w oryginale – żeby dać przykład: moja umiłowana Jane Austen czy Elizabeth Gaskell. A „Targowisko próżności”, czyli w oryginale “Vanity Fair” Williama Makepeace’a Thackeray’a, czekało na mnie od dawna. Dzięki dobrodziejstwu Projektu Gutenberg ebook wylądował na moim czytniku… i minęły wieki, zanim przez tą klasykę przebiłam. Continue reading „Targowisko próżności, czyli Brytyjską Klasykę nadrabiam cierpliwie (w miarę)”

Poeta, strażnik i więzień, czyli o wielkiej mocy słowa

O powieści Lee Jung-Myunga „Poeta, strażnik i więzień” było bardzo głośno z okazji premiery – ergo, dwa lata temu – niemniej jakoś nie było mi po drodze z tą książką. Przekonała mnie dopiero gorąca zachęta ze strony Mamy-Mality, która sama niedawno zdjęła z półki dzieło koreańskiego autora. Lee Jung-Myung zainspirował się, co ważne, postacią historyczną – Yun Dong-ju, tytułowy poeta, był koreańskim działaczem niepodległościowym, a do naszych czasów przetrwał jego zbiór Niebo, wiatr, gwiazdy i poezje. To dzięki niemu „Poeta, strażnik i więzień”, książka reklamowana jako kryminał, okazuje się historią o wielkiej mocy słowa. Wspaniałą i poruszającą historią. Continue reading „Poeta, strażnik i więzień, czyli o wielkiej mocy słowa”

Księga czarownic – książka a serial

Kiedy okazało się, że Brytyjczycy kręcą serialową adaptację „Księgi wszystkich dusz” Deborah Harkness (w oryginale: „A Discovery of Witches”, taki tytuł ma pierwszy tom cyklu), przypomniało mi się, że wieki temu faktycznie czytałam taką książkę. Po premierze serialu postanowiłam do niej wrócić celem konfrontacji tych dwóch wersji i donoszę uprzejmie, że powieść jest przeciętna, ale serial – wręcz przeciwnie. Konkretniej, dawno nie czekałam z takim utęsknieniem na kolejne odcinki! Continue reading „Księga czarownic – książka a serial”

„Momenty” były. Młodszy księgowy a dygresja muzyczna

młodszy księgowy2.JPGKsiążki o książkach to zasadniczo jedna z co bardziej szczególnych pozycji na liście „ulubione” każdego bibliofila – dość wspomnieć choćby wspaniałe eseje Anne Fadiman. W tę kategorię pięknie wpasowuje się zbiór felietonów Jacka Dehnela, wydany co prawda kilka lat temu, ale niezmiennie aktualny i niezmienne znakomicie napisany. Chodzi o tom „Młodszy księgowy”, wyniesiony z cudownego przybytku „Kornel i przyjaciele” (to w tę książkę tak czule wpatruję się na zdjęciu!). Od razu zachęcam – czytajcie, a zamiast dłuższego namysłu nad samym dziełem proponuję nieco niżej dygresję muzyczną. Bardzo na temat. Continue reading „„Momenty” były. Młodszy księgowy a dygresja muzyczna”

Małe Licho i tajemnica Niebożątka, czyli pełne ukontentowanie

Nie pamiętam, czy i kiedy brałam udział w jakimś konkursie książkowym, ale dla prozy Ałtorki robi się różne rzeczy – efekt był taki, że u Janka-który-jeździ-tramwajem wygrałam byłam książkę! Cała sprawa wzięła się zaś z tego, że w życiu niejednego pisarza, jak mniemam, przychodzi taki moment, kiedy własne potomstwo pyta go, kiedy napisze coś właśnie dla nich. Osobista potomkini Marty Kisiel też zadała takie pytanie – rezultat ukazał się niedawno jako „Małe Licho i tajemnica Niebożątka”, baśń dla dużych i małych, a już zwłaszcza dla tych rozmiłowanych w postaciach znanych z „Dożywocia” i części dalszych. Czyli dla mnie, krótko mówiąc. Continue reading „Małe Licho i tajemnica Niebożątka, czyli pełne ukontentowanie”

Naturalista, czyli turbobestseller wcale nie wsysa

Kiedy  WAB szykuje ogólnopolską akcję promocyjną z poszukiwaniem książek w lesie, wiedz, że coś się dzieje. Innymi słowy, nietuzinkowa promocja „Naturalisty” Andrew Mayne’a, książki okrzykniętej na okładce „wciągającą mieszanką nauki, niedopowiedzeń i napięcia”, naprawdę robiła wrażenie. Ja szczęśliwie nie musiałam wybierać się do lasu na polowanie – powieść dzięki uprzejmości wydawnictwa dostałam wcześniej – niemniej bardziej wrażenie zrobiła na mnie sama akcja promocyjna niż lektura. Ale po kolei. Continue reading „Naturalista, czyli turbobestseller wcale nie wsysa”